Chory kotek - wiersz S. Jachowicza

Drukuj

Zmęczony albo osłabiony, leżący na kanapie maluch z pewnością doceni starania rodzica recytującego „Chorego kotka". Wystarczy, że odegrasz rolę doktora, a dziecko obsadzisz w roli pana kotka (zupełnie jak nasze babcie, prawda?). I nie musisz znać całego wiersza, malucha zaskoczysz już samym faktem recytowania do niego pierwszych wersów i mierzeniem pulsu na chorej łapce :) Nie obejdzie się też pewnie bez delikatnego gilgotania w brzuszek („zanadto się jadło"), mierzenia temperatury na czole („źle bardzo... gorączka!") i poużalania się nad biednym panem kotkiem („oj, długo ty, długo poleżysz w łóżeczku...").

Wiersz zamieszczamy poniżej, dla rodziców ambitnych, planujących go wydrukować i przeczytać w całości lub... nauczyć się na pamięć ;)

Miłej zabawy!

Joanna

 

Chory kotek

Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,

I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, koteczku"!

- „Źle bardzo..." — i łapkę wyciągnął do niego.

Wziął za puls pan doktor poważnie chorego,

I dziwy mu prawi: — „Zanadto się jadło,

Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;

Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, koteczku!

Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku,

I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:

Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!"

- „A myszki nie można? — zapyta koteczek —

Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?"

- „Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła!

Od tego pomyślność w leczeniu zawisła".

I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki

Nietknięte, z daleka pachniały mu myszki.

Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę;

Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę.

Tak się i z wami dziateczki stać może;

Od łakomstwa strzeż was Boże!

 

 

Stanisław Jachowicz

Zapraszamy do lektury wybranych wierszy Stanisława Jachowicza. Na pomnik jego pamięci natknęliśmy się kiedyś przypadkiem w czasie spaceru w Parku Ujazdowskim w Warszawie i oczywiście sprawdziliśmy dla Was czym się wsławił :)
Żył w pierwszej połowie XIX wieku. Był bajkopisarzem, poetą i pedagogiem. Starał się komunikować z dziećmi przyjmując ich perspektywę, odchodząc od sposobu patrzenia na świat osób dorosłych (to była prawdziwa rewolucja!). Dzisiaj uznalibyśmy jego styl za zbyt moralizatorski, ale jego prace stały się kanonem wychowania dzieci i młodzieży w Polsce w XIX w. Przetrwały do dziś, bo pamiętacie chyba klasyczne: „Pan Kotek był chory..."? Dlatego dziś chcemy je wykorzystać do zabaw proponując ciekawe i aktualne interpretacje. Miłej zabawy :)

 

Jachowicz, kot, teatrzyk, wiersze, zdrowie, zwierzęta

Ocena

ilość głosów: 8

Korzyści

język i komunikacja
rozumienie świata
jestesmy opiekunem